Pokolenie Korybutów

„…życzą sobie de sanguine gentis i mówią: „Niewiele by nam trzeba szukać króla, mamy go między sobą. Wspomniawszy na cnotę i poczciwość i przeciwko ojczyźnie wielkie merita księcia ś. pamięci Hieremiego Wiśniowieckiego, słuszna by rzecz zawdzięczyć to jego posteritati. Owo jest książę JMość Michał; czemuż go nie mamy mianować? Alboż nie z dawna wielkich książąt familiej? Alboż nie godzien korony?”

Że w elekcji 1669 wybiorą „Piasta” – wynikało z przyczyn, które można by nazwać obiektywnymi. Ale za kandydaturą Michała Wiśniowieckiego przemawiał właściwie tylko jeden argument – osoba ojca. Dziś, po 25 latach „wolności”, w polskich przedsiębiorstwach na stolce wstępuje całe pokolenie synów swoich ojców.

Ojciec, owszem. Powiększył rodzinne włości, stosując sądowe procesy, akcje militarne, czy – jak w sporze z Koniecpolskim – zbrojno-polityczny szantaż. Słowem, biznesmen, jak się patrzy, taki, co sieje, gdzie nie orał, zbiera, gdzie nie posiał. Ze zdobytych zasobów umiał zrobić użytek, bo faktycznie wiśniowiecczyzna stała się pod kniaziem Jeremim polem bezprzykładnej akcji kolonizacyjnej.

Wreszcie, pokazał, jak radzić sobie z buntem: Umiejętne manewry i bitwy w wojnie z Kozakami, przysłowiowa wręcz bezwzględność wobec Czerni. Sądzę, że A., który w swojej fabryce w kilku starciach rozbroił związkowców, a następnie wziął się za systematyczne zwolnienia robotników, by zatrudnić ich przez agencję pracy, mógłby portret Jeremiego powiesić w gabinecie.

Tak, starszy Wiśniowiecki, ze swoją niespożytą energią i brawurą, ale też okrucieństwem i warcholstwem mógłby być symbolem pierwszego pokolenia polskich biznesmenów po 1989 r.: rzutkich, upartych, bezwzględnych i pysznych. A jaka jest kolejna generacja?

Daniel Schultz młodszy, Michał Korybut Wiśniowiecki. A jak wygląda Twój dziedzic?

Daniel Schultz młodszy, Michał Korybut Wiśniowiecki. A jak wygląda Twój dziedzic?

Michał Korybut otrzymał – mimo upadku ojcowskiej fortuny – okazję do wysokiego i wszechstronnego wykształcenia. Czy skorzystał? Używał łaciny i francuszczyzny, potrafił też nieco po włosku. Nic więcej o jego wiedzy nie wiemy, jednak świadkowie epoki i rzucone tu i ówdzie wzmianki sugerują, że nie miał wiele w głowie. Praktykę polityczną znał nieźle, ale obycia na dworach nie potrafił wykorzystać. Wstąpił na tron w bardzo trudnej sytuacji, co jednak nie usprawiedliwia chwiejnej, widocznie nie ugruntowanej polityki tak wewnętrznej, jak zewnętrznej, ani tym bardziej bierności, wielotygodniowych przestojów w sprawowaniu funkcji. Być może dojrzałby do roli, gdyby nie przedwczesna śmierć, ale przyjąwszy koronę – tak jak prezesurę – trzeba działać tu i teraz. Królem był kiepskim.

Czy jest współczesna analogia? Dzisiejsze księstewka są dziedziczne, nie elekcyjne. Jednak wymianie pokoleń towarzyszy – jak i A.D. 1669 r. – entuzjazm opinii publicznej. Entuzjazm – obawiam się – zupełnie nie uzasadniony. Poznałem kilku dziedziców, i muszę powiedzieć, że nie dorastają do pięt Michałowi Korybutowi. Znajomość linguae Francae, umiejętność rachowania i podtrzymywania rozmowy (do pewnego poziomu, przeczytajcie o mojej przygodzie z Klimtem) to wszystkie pozytywy, które z nim dzielą. Wspólne negatywy mają trochę większy ciężar gatunkowy: Niezrozumienie uwarunkowań w jakich działają, brak wizji, niezdecydowanie, lenistwo, brak zaufania do współpracowników.

Wszystko to każe myśleć o polskich firmach w najbliższych latach w kategoriach kryzysu – abstrahując zupełnie od wskaźników liczbowych, patrząc na dynamikę biznesu i tępe twarze z drugich stron folderów „o firmie”. Wysokie koszty konkurencji, spóźnione innowacje, oddanie rynku.

Zapyta ktoś, parafrazując kwestie z „Wyzwolenia” – „My Czerń”. Co nas obchodzi, „że ICH synowie zburzą, co ONI budowali”? Otóż przypomnieć sobie należy, że to nie do końca oni, ale myśmy budowali. A ICH ruina będzie również ruiną naszą. A mówiąc bardziej praktycznie – warto pomyśleć o swojej przyszłości w gospodarce położonej przez jaśnie państwa.

Tekst ukazał się na moim blogu Inteligent Pracujący.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *